Wpisy archiwalne w kategorii

Pirania GF

Dystans całkowity:10788.72 km (w terenie 3312.51 km; 30.70%)
Czas w ruchu:542:09
Średnia prędkość:19.90 km/h
Maksymalna prędkość:57.60 km/h
Suma podjazdów:1700 m
Maks. tętno maksymalne:154 (78 %)
Maks. tętno średnie:132 (67 %)
Suma kalorii:300 kcal
Liczba aktywności:384
Średnio na aktywność:28.10 km i 1h 24m
Więcej statystyk

Wiejskie klimaty w Lubnowie

Piątek, 19 października 2007 · Komentarze(13)
Wiejskie klimaty w Lubnowie

Wybraliśmy się z Asią na północ od Wrocławia w okolice Obornik Śląskich.
Pogoda generalnie dopisała, chociaż była zmienna:)




Raz słońce, raz śnieg:





Wiejski autobus:


Traskę zżynam od Asicy;):
pl. JPII - Osobowicka - Krzyżanowice - Psary - Szymanów - Szewce - Ozorowice - Pęgów - Lubnów - Uraz - Raków - Kotowice - Paniowice - Szewce - Szymanów - Psary - Krzyżanowice - Osobowicka - pl. JPII

Śnieżnik zdobyty i Czarna Góra też

Niedziela, 9 września 2007 · Komentarze(15)
Śnieżnik zdobyty i Czarna Góra też Pełna fotorelacja

Tak było już w drodze powrotnej do Kłodzka.


Tylko lekko błotne twarze(Tomek, blas, Piotrek). Pit stop tuż przed dojazdem do Kłodzka i to już prawie koniec wyjazdu. Potem jeszcze tylko pizza i piwo w oczekiwaniu na pociąg do Wrocławia:)


Śnieżnik(1425mnpm.) zdobyty. Wiało, mżyło i mroziło. Było świetnie:) Szczególnie podjazd i zjazd ze Śnieżnika.








Spotkaliśmy dziwne pojazdy z nosnow.pl oraz trochę koników, więc zrobiliśmy sobie konioterapię;)


Trasa: Domaszków(PKP) - Międzygórze - Przełęcz Śnieżnicka(trasą ER-2) - Śnieżnik(142mnpm.) - przeł. Śnieżnicka - Mariańskie Skały - Jaworowa Kopa - Czarna Góra(1205mnpm.) - przeł. Puchaczówka - Kąty Bystrzyckie - przeł Farna Lgota - Radochów - potem trochę błądzenia po lasach :) - Skrzynka - Ołdrzychowice Kłodzkie - Kłodzko PKP

Milion tysiąc pięćset sto rowerów!

Czwartek, 6 września 2007 · Komentarze(7)
Milion tysiąc pięćset sto rowerów! Turdewały terening
Siakoś ciepło było i biegacze na wały wypełzy pod wieczór. Ale generalnie żadnych przeszkód:D Nawet rowerów prawie zero.

BTW: tu byłem gdy mnie nie było. Klik na fote - cały album
I niech ktoś powie że to nie jest piękne!



Bikemaraton Poznań

Niedziela, 2 września 2007 · Komentarze(12)
Bikemaraton Poznań
Maraton: dystans 101km, czas jazdy 3:45, czas brutto 3:48:30, średnia z jazdy 26,9km/h czyli całkiem fajnie;)

Na mecie spotkałem się z Martusią kuzynką, która studiuje w Poznaniu:)
Kurzawa była spora. A te bajkery to nie wiem gdzie jadą, chyba pomylili trasę;)
blas, bikery:P, Asia, blas, policjant nr 1, Asia, policjant nr 2

Pierwsza fotka autor: amu1915, źródło

Na dworcu we Wrocławiu poznaliśmy super kumpla Waldka. Jeździ na dużo maratonów, więc historii do opowiadania ma pełno. Nie tylko rowerowych. Pozdrowienia Waldek!:)
Marta, Asia, Bartek, Waldek, Asia, Honda, jakiś pan, Bartek, Marta, blas:


Pozdro dla spotkanej Agenciary

Grrr turdewały

Piątek, 31 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
Grrr turdewały
Sporo wolniej niż ostatnio. Całe 3 minuty dłużej na 24km...
Zero treningu przed Poznaniem spowodawane pracą i zamieszaniem wyjazdowym.
Tylko rower miejski + dzisiejszy przejazd.
Dawno nie jechałem dystansu ok 100km (Poznań ma mieć 96km). A jechać tyle na wyścigi, hmm ostatnio Kraków, czyli dawno temu. Ciekawe czy trzytygodniowe jazdy tydzień temu "jakoś" się tam skompensują - pobożne życzenia...

Bóg wybacza Trójkąt nigdy, czyli Trójkąt Bermudzki Wrocławski raz

Poniedziałek, 27 sierpnia 2007 · Komentarze(29)
Bóg wybacza Trójkąt nigdy, czyli Trójkąt Bermudzki Wrocławski raz

Element przeróżny w naszym tójkącie mieszka, to fakt. Kiedyś należałem do tego elementu, bo mieszkałem tam dwa razy, tzn. na ul. Traugutta i pl. Zgody, czyli w zasadzie na granicy od wewn. strony:)
Wbrew pozorom nigdy mi się nic nie stało, chociaż w mojej klatce na Traugutta był złowieszczy napis "Bóg wybacza Trójkąt nigdy!"

Dzisiaj zadzwoniłem do mojego banku z zapytaniem co z moją nową kartą debetową, bo stara wygasa za parę dni. Miła pani powiedziała, że karta została wysłana ponad miesiąc temu na pl. Zgody.
Pod tym adresem mieszkałem 3 lata temu... Nawet zapomniałem nr domu i mieszkania, ale pani z banku podała. W między czasie zwiedziłem chyba z 5 innych mieszkań i dopiero teraz zmieniłem adres do korespondecji.
Pojechałem pod wskazany adres i od młodych ludzi trzymających stertę korespondencji odebrałem moje bankowe listy w tym nowiutką kartę - świetnie:)

Wrocław non stop, turdewały again n' again

Niedziela, 26 sierpnia 2007 · Komentarze(9)
Wrocław non stop, turdewały again n' again
Powtórka z wczoraj. Pętla zrobiona wolniej o ok 20 sekund. Chociaż dystans krótszy o 60 metrów..bardzo ciekawe. No, ale kawałek było pod wiatr wzdłuż ZOO i nie trafiłem na zieloną falę z pl. Grunwaldzkiego do Ruskiej. No i te tłumy niedzielne, wiadomo;)

Za to na Kazimierza/Bank LG przy pr. ok 32km/h wyprzedził(!) mnie biker.
Doganiam go i tak jadąc ok 35km/h w sznurach samochodów mówie, że nieźle jedzie i że jeszcze mi się to nie zdarzyło :D
On na to, że przeprasza :D:D
No, jak przeprasza to OK, wybaczone. Zaśmialiśmy się i każdy pojechał w swoją stronę:)

W każdym razie, jak tak wyprzedzaliśmy sznur samochodów ja po jednej stronie, on po dugiej skojarzyło mi się to z alleycatami nowojorskimi ;) (polecam na youtube Drag Race NYC)