Chudy Wawrzyniec 2013 ukończony!

Sobota, 10 sierpnia 2013 · Komentarze(7)

Umordowałem się setnie i ubawiłem po pachy. Było ciężko, aż takiego ciężko się nie spodziewałem. Do tego stopnia, że mnie nawet noga zabolała, ale już przechodzi. To pewnie dlatego, że to był szósty górski(trzeci ultra) maraton w 90 dni. Licząc od debiutu na takim dystansie 11 maja na Transvulcanii.
Chudy Wawrzyniec to bardzo fajna impreza, niezła organizacja, świetna i trudna trasa. Takich stromych podejść jeszcze nie widziałem - były fragmenty pokonywane na czworakach. Myślałem o tym już biegu rok temu, ale taki debiut tydzień po Maratonie Karkonoskim to nie był dobry pomysł(być może nadal nie jest).

Bieg wystartował o 4:35 szybkim asfaltowym odcinkiem 6km. Na szczęście nie padało, wszystko chyba wypadało się w nocy, którą mało kto przespał. Pierwsze dwie górki Rachowiec(954m) i Kikula(1119m) udało się zdobyć dosyć szybko 21.5km w 2h11. Następna padła Wielka Racza(1236m) i zaraz za punktem żywieniowym Wielka Rycerzowa(1226m) w okolicy 42km i 4h48. Później nie było już tak szybko, później było męczenie ultra.
Po drodze, spotkałem Marka Talagę, który wykręcił ostatecznie świetny czas 5h36 na trasie 50+. Długo nie rozmawialiśmy, bo moje tempo z powodu bólu nogi było niezbyt świeże...
Finisz, który miał być żwawym 10km zbiegiem do mety okazał się wycieczką towarzyską z pogaduchami z Dawidem Atanasowem. Dawida z kolei bolały stopy, więc wspierając się w bólu człapaliśmy do mety :)
Mogło być lepiej, ale i tak jestem zadowolony z 14 miejsca i tych 10h16.
Rewelacyjne zdjęcia Piotra Dymusa, tutaj pełna fotorelacja.
Ślad z garmina nie byłby sobą, gdyby był zapisany w 100%. Gdzieś tam na tych stromiznach tracił się sygnał.
Pełne wyniki 50+ i 80+.

New Balance MO80


Tym razem biegłem w New Balance MO80. Dopiero drugi bieg w tych butach. Poprzednio biegłem w nich Chojnik Maraton i trochę poturbowałem stopy. Teraz profilaktycznie założyłem skarpety i mimo, że od pierwszych kilometrów wszystko było przemoczone sprzęt i stopy wytrzymały. Generalnie but ma sporo twardszą podeszwę niż pozostałe minimusy, w sam raz na 10 godzinny bieg. Przód buta jest węższy niż np w MT1010.

Komentarze (7)

@karel a jazdę na rowerze sobie tam wyobrażasz??
Przecież na takiego Oszusta ciężko wejść, a co dopiero wtoczyć tam rower:)

blase 19:22 czwartek, 15 sierpnia 2013

Dżizas, jeździłem po okolicy w ubiegłym tygodniu i jakoś biegu sobie nie wyobrażam w takich górskich warunkach! Szacun!

k4r3l 19:11 czwartek, 15 sierpnia 2013

Dzięki!
tak, dieta w 99% wege nie licząc sporadycznego sushi od czasu do czasu i jakiegoś lodzika...
Robert na przyszły rok skupię się chyba na mniejszej liczbie startów, żeby podkręcić jakiś czas.

blase 16:05 czwartek, 15 sierpnia 2013

"Boli noga"? Spróbuj raczej: powazna kontuzja nogi, ktora wyklucza cie ze wszystkiego!

anonimowa pielegniara 05:32 czwartek, 15 sierpnia 2013

Kolejną imprezą potwierdzasz, że rządzisz! ;-)
Podziwiam i gratuluję!

WrocNam 05:25 czwartek, 15 sierpnia 2013

Fajnie, fajnie, graty! Cały czas dieta wege czy podjadasz parówki?

pit 03:58 czwartek, 15 sierpnia 2013

Super! Na Twoich doświadczeniach buduję plany na przyszły rok.

robert59 22:03 środa, 14 sierpnia 2013
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa cebyl

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]