Przełamać lenia

Sobota, 13 stycznia 2007 · Komentarze(7)
Przełamać lenia
Udało się dzisiaj przemóc i wyskoczyć na krótki wypad w okolice wyspy Opatowickiej.
Przy okazji zabłądziłem w jakiś krzakach, ale na dobry kierunek naprowadziły mnie lampy ze stadionu olimpijskiego :)
Na szczęście dzisiaj było względnie sucho i rower wrócił w dobrym stanie.
Wiatr też nie dawał się zabardzo we znaki.
Jakiś baran mnie zaczepiał i próbował zjeść moją lampkę:


Był ze stadem całym:


Tu jakieś popegieery:


Oraz bogate wieści z wioski


Wichura przeszła, ale chyba pare lat temu:

Bajkał plus pradolina Odry oraz Pani z Dużymi Kolanami

Wtorek, 9 stycznia 2007 · Komentarze(17)
Bajkał plus pradolina Odry oraz Pani z Dużymi Kolanami
Już drugie noworoczne rowerowanie. Tym razem popołudniowe wyjście i powrót po zmroku.
Tutaj lubiany również przez Cześka mostek na Odrze


Pewna pani wyszła na spacer z koniem, na smyczy.




Nad jez. Bajkał




Rower w błotku jaki jest każdy widzi i widział pewnie nie raz


Powrót po zmroku


Poniżej pani z dużymi kolanami


Dzisiejszy wyjazd był troche chaotyczny, ale się udało. Rower spisał sie w porządku. Przed wprowadzeniem do domu rama, przerzutki i amortyzator oberwały troche patykiem, żeby pozbyć się błota i trawy.

Wetlands Park po raz n-ty 2

Niedziela, 17 września 2006 · Komentarze(5)

Wyjazd do parku z chwilowego braku innej mozliwosci.
Ostatnio sie calkiem przyjemnie ochlodzilo i rano jest nawet ponizej 20st. C
Jak wychodzilem po 9 bylo ok 21st. Caly czas wial przyjemny chlodny wiaterek.
Standardowo w poblizu stadionu starsi panowie bawili sie sterowanymi samolotami. Wokolo lataly zabawkowe helikoptery, samoloty i zywe myszolowy i inne ptaszki.

W drodze powrotnej spotkalem kobiete ktora wybrala sie dzieciakami na paintball. Jej polciezarowka zakopala sie w zwirze(naped na jedna os). Dzieciaki biegaly po okolicy i strzelaly farba, a ona probowala odkopac tylne kolo. Pytalem czy nie potrzebuje pomocy, ale stwierdzila, ze da sobie rade.
Moze wydalem sie jej podejrzany. Z dziwnym akcentem, na rowerze kreci sie po okolicy... Powiedziala, ze dzieiaki poszly poszukac roznych rzeczy do podlozenia pod kolo.

Jak mijalem chlopaczkow wlasnie rozbijali butelki o kamienie i strzelali do celu. Na zdjeciu widac jak sie swietnie bawia :)

Kierowca mówi: dziękuję!

Piątek, 8 września 2006 · Komentarze(4)
Kierowca mówi: "Dziękuję" - Honda Hills

Znowu trochę jeżdżenia na honda hills. Pętle non stop.

Zdjęcie pętli jest w innym Honda Hills
Pętelek 10 po 784m w czasie 19:48

A dlaczego kierowca mówi dziękuje?
Stojąc na czerwonych światłach moja prawa noga znajdowała się na pasie "tylko w lewo". Kątem oka zauważyłem czające się za mną auto, więc przesunąłem się o ok 15cm w lewo. Kierowca mijając mnie po prostu powiedział "Dziękuję".

Bootleg Canyon - Mountain Bike Park

Sobota, 2 września 2006 · Komentarze(5)


Bootleg Canyon leży ok 40km na wschód od Las Vegas, tuż przy miasteczku Boulder City(wybudowanym pierwotnie dla budowniczych tamy Hoovera 70 lat temu).
Miasteczko widać na zdjęciu z Księżycem. Kanion usiany jest siecią 60km szlaków rowerowych. Jedne trasy to typowe XC, inne to downhille o najwyższym stopniu trudności. Podobno sama Missy "The Missile" Giove (4 krotna mistrzyni świata w downhillu) uznała jedną z tras("Ginger") za wyjątkowo trudną. Mapa ze wszystkimi trasami wygląda tak.
Dzisiejsze jeżdżenie było moim pierwszym w tym miejscu dlatego starałem się wyjątkowo uważać, żeby nie sturlać się ze zbocza. Większość tras, to świetne single tracki usiane kawałkami twardych skał, techniczne podjazdy i zjazdy od czasu do czasu hopka. Generalnie dookoła skały, skały i skały. Niektóre o dziwnych kształtach co widać na fotkach. Na szlakach można spotkać bikerów w różnym wieku, którzy chętnie udzielą rady przy wyborze trasy. Na jednym zdjęciu załapał się gestykulujący pan. Była to dość krótka popołudniowa jazda, aż do zachodu słońca, co nie przeszkadzało, żeby temp. wynosiła 35st. C.