turdewały Dzisiaj krótka regeneracja po sobotnich szaleństwach śniegowych. We wrocławiu jednak śniegu brak. Za to ten tydzień sapowiada się słoneczny i upalny, będzie można miło pokręcić;) Wzdłóż wałów obok Kilimandżaro:
Piękna słoneczna niedziela kusi i zachęca. Zostałem zachęcony i zrobiłem standardową traskę. Jesień w pełni. W drodze z Kilimandżaro do mostu Swojczyckiego:
Wały wzdłuż ogrodzenia Zoo:
Miałem zrobić inną traskę, ale pewna piękna pani mnie rozproszyła, zadumałem się, a rower pojechał na pamięć trasą turdewały! W sumie dobrze się złożyło bo było mniej przez miasto, a więcej wałami:) Dodatkowo od pięknej pani dowiedziałem się, gdzie jest najbliższy lokal wyborczy:) Wracając sprawdziłem, czy faktycznie tam jest. Wolę błądzić i szukać na rowerze niż pieszo. <mądrala mode on> Nie wiem czy wiecie, ale we Wrocławiu wybieramy jednego posła i trzech senatorów:) <mądrala mode off>
Tylko lekko błotne twarze(Tomek, blas, Piotrek). Pit stop tuż przed dojazdem do Kłodzka i to już prawie koniec wyjazdu. Potem jeszcze tylko pizza i piwo w oczekiwaniu na pociąg do Wrocławia:)
Śnieżnik(1425mnpm.) zdobyty. Wiało, mżyło i mroziło. Było świetnie:) Szczególnie podjazd i zjazd ze Śnieżnika.
Spotkaliśmy dziwne pojazdy z nosnow.pl oraz trochę koników, więc zrobiliśmy sobie konioterapię;)
Milion tysiąc pięćset sto rowerów! Turdewały terening Siakoś ciepło było i biegacze na wały wypełzy pod wieczór. Ale generalnie żadnych przeszkód:D Nawet rowerów prawie zero.
W ramach "rozjazu" przed maratonem, załatwiałem sprawunki na mieście. Nie można tego nazwać nawet namiastką rozjazdu. W planach była dłuższa wycieczka, ale nie wypaliła... Za to przez weekend nadrobiłem zaległości towarzyskie ;)