Wpisy archiwalne w kategorii

Pirania GF

Dystans całkowity:10788.72 km (w terenie 3312.51 km; 30.70%)
Czas w ruchu:542:09
Średnia prędkość:19.90 km/h
Maksymalna prędkość:57.60 km/h
Suma podjazdów:1700 m
Maks. tętno maksymalne:154 (78 %)
Maks. tętno średnie:132 (67 %)
Suma kalorii:300 kcal
Liczba aktywności:384
Średnio na aktywność:28.10 km i 1h 24m
Więcej statystyk

Przełamać lenia

Sobota, 13 stycznia 2007 · Komentarze(7)
Przełamać lenia
Udało się dzisiaj przemóc i wyskoczyć na krótki wypad w okolice wyspy Opatowickiej.
Przy okazji zabłądziłem w jakiś krzakach, ale na dobry kierunek naprowadziły mnie lampy ze stadionu olimpijskiego :)
Na szczęście dzisiaj było względnie sucho i rower wrócił w dobrym stanie.
Wiatr też nie dawał się zabardzo we znaki.
Jakiś baran mnie zaczepiał i próbował zjeść moją lampkę:


Był ze stadem całym:


Tu jakieś popegieery:


Oraz bogate wieści z wioski


Wichura przeszła, ale chyba pare lat temu:

Bajkał plus pradolina Odry oraz Pani z Dużymi Kolanami

Wtorek, 9 stycznia 2007 · Komentarze(17)
Bajkał plus pradolina Odry oraz Pani z Dużymi Kolanami
Już drugie noworoczne rowerowanie. Tym razem popołudniowe wyjście i powrót po zmroku.
Tutaj lubiany również przez Cześka mostek na Odrze


Pewna pani wyszła na spacer z koniem, na smyczy.




Nad jez. Bajkał




Rower w błotku jaki jest każdy widzi i widział pewnie nie raz


Powrót po zmroku


Poniżej pani z dużymi kolanami


Dzisiejszy wyjazd był troche chaotyczny, ale się udało. Rower spisał sie w porządku. Przed wprowadzeniem do domu rama, przerzutki i amortyzator oberwały troche patykiem, żeby pozbyć się błota i trawy.

Wetlands Park po raz n-ty 2

Niedziela, 17 września 2006 · Komentarze(5)

Wyjazd do parku z chwilowego braku innej mozliwosci.
Ostatnio sie calkiem przyjemnie ochlodzilo i rano jest nawet ponizej 20st. C
Jak wychodzilem po 9 bylo ok 21st. Caly czas wial przyjemny chlodny wiaterek.
Standardowo w poblizu stadionu starsi panowie bawili sie sterowanymi samolotami. Wokolo lataly zabawkowe helikoptery, samoloty i zywe myszolowy i inne ptaszki.

W drodze powrotnej spotkalem kobiete ktora wybrala sie dzieciakami na paintball. Jej polciezarowka zakopala sie w zwirze(naped na jedna os). Dzieciaki biegaly po okolicy i strzelaly farba, a ona probowala odkopac tylne kolo. Pytalem czy nie potrzebuje pomocy, ale stwierdzila, ze da sobie rade.
Moze wydalem sie jej podejrzany. Z dziwnym akcentem, na rowerze kreci sie po okolicy... Powiedziala, ze dzieiaki poszly poszukac roznych rzeczy do podlozenia pod kolo.

Jak mijalem chlopaczkow wlasnie rozbijali butelki o kamienie i strzelali do celu. Na zdjeciu widac jak sie swietnie bawia :)

Kierowca mówi: dziękuję!

Piątek, 8 września 2006 · Komentarze(4)
Kierowca mówi: "Dziękuję" - Honda Hills

Znowu trochę jeżdżenia na honda hills. Pętle non stop.

Zdjęcie pętli jest w innym Honda Hills
Pętelek 10 po 784m w czasie 19:48

A dlaczego kierowca mówi dziękuje?
Stojąc na czerwonych światłach moja prawa noga znajdowała się na pasie "tylko w lewo". Kątem oka zauważyłem czające się za mną auto, więc przesunąłem się o ok 15cm w lewo. Kierowca mijając mnie po prostu powiedział "Dziękuję".