Wpisy archiwalne w kategorii

Wrocław i okolice

Dystans całkowity:14081.35 km (w terenie 3576.52 km; 25.40%)
Czas w ruchu:777:49
Średnia prędkość:18.10 km/h
Maksymalna prędkość:73.30 km/h
Suma podjazdów:36841 m
Maks. tętno maksymalne:185 (99 %)
Maks. tętno średnie:167 (85 %)
Suma kalorii:83052 kcal
Liczba aktywności:583
Średnio na aktywność:24.15 km i 1h 20m
Więcej statystyk

Nowe linki i pancerze

Piątek, 17 sierpnia 2007 · Komentarze(4)
Nowe linki i pancerze
Zanabyłem dzisiaj drogą kupna takie oto drobiazgi:

Przyciąłem linki i kable w sklepie i jak to zwykle bywa zostały małe kawałeczki nie do wykorzystania, więc poleciały do kosza.
Za wymianę zabrałem się przed 22(jutro maraton). No i okazało się, że do kosza(do kosza w sklepie) poleciały kawałki pancerza do przerzutek, ale te właściwe...
Skończyło się na tym, że wymieniłem tylko linkę i 2 kawałki pancerza tylnej przerzutki. Resztę przekładam na kiedy indziej bo już czas spać;)

Idiota na drodze

Wtorek, 14 sierpnia 2007 · Komentarze(13)
Idiota na drodze
Kiedyś więcej jeździłem to i z tirami się częściej ścigałem.
No i dzisiaj powtórka z "rozrywki"...

Gdzieś przed Wrocławiem na trasie z Trzebnicy jest w małej miejscowości(chyba Ligota albo Kryniczno) zakręt w prawo z barierkami oddzielającymi chodnik.
Zbliżam się do zakrętu, prędkość ok. 33kph, za mną rzęzi jakiś Star z przyczepą.
Słyszę, że będzie wyprzedzał bo zaczyna bardziej rzezić.
Baran z przyczepą jechał ok 35-40kph i zdecydował się wyprzedzać rower jadący 33 na zakręcie w prawo. Spodziewałem się idioty więc wyostrzyłem zmysły;)
Uciekać w prawo już nie było gdzie - najpierw poszarpany krawężnik potem barierka.
No i mnie wyprzedza centralnie na zakręcie w prawo! Oczywiście dałem po hamulcach i przytuliłem się do barierki, żeby nie wpaść pod przyczepę.

Temu idiocie postanowiłem dzisiaj nie odpuszczać(było ich więcej, ale szybciej jechali):
- dogoniłem, jak skręcał w boczną brukowaną drogę,
- na tej drodze wyprzedziłem go,
- jadąc środkiem zwalniałem aż się facet zatrzymał,
- podszedłem do szoferki i wygarnąłem kierowcy baaaardzo, ale to bardzo niecenzuralnymi słowami,
- oczywiście dowiedział się co źle zrobił...

Dawno nie miałem tyle "zabawy" na trasie.

Aha, zapisałem się na kurs prawka, strzeżcie się kierowcy, haha;P

Wschód tuż pod Wrocławiem:


Boćki tuż pod Trzebnicą:

Ślęża

Sobota, 11 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
Ślęża
Sobotnia wycieczka na Ślężę z Piotrkiem



Było:
- trochę szwędania się po polach,
- trochę deszczu i ulewy,
- siódme poty na podjeżdzie na Ślężę szlakiem żółtym,
- potem zjazd szlakiem pieszym niebieskim, a więc po kamolach i po hamulcach też.
- wyżerka w Rogowie Sobóckim
- szybka jazda na zmiany do Wrocka
- Bardzo dobrze:)
Trasa: Wrocław - Wysoka - Wilczków - Jaksonów - Tyniec nad Ślężą - Jordanów Śląski - Księginice Małe - przeł Tąpadła - Ślęża - Sobótka - Rogów Sobócki(+jedzenie:) - Gniechowice - Małuszów - Gądów - Zabrodzie - Wrocław

Wzgórza Trzebnickie - trasa maratonu we Wro

Piątek, 10 sierpnia 2007 · Komentarze(5)
Wzgórza Trzebnickie - trasa maratonu we Wro

Wyjechaliśmy z Asią o 7 rano. Dojechaliśmy spokojnym tempem gdzieś do Siedlca
i dalej na trase maratonu(tym razem we właściwym kierunku)

Ucieczka przed dymem z wypalanych traw.

Po bufecie w sklepie pogubiliśmy trasę i trochę kręciliśmy się w kółko. Od trasy na Trzebnicę do trasy na Wrocław i z powrotem. W końcu jakimś cudem wróciliśmy na właściwy szlak.

Kaplico-Kościół w Taczowie Wielkim - cud techniki, smaku, gustu...


Trasą bikemaratonu we Wrocławiu

Wtorek, 7 sierpnia 2007 · Komentarze(2)
Trasą bikemaratonu we Wrocławiu
Wybraliśmy się z Piotrkiem "objechać" trasę maratonu.
Wyszedł z tego mały rajd na orientację...Lipna mapka...
Na trasę wjechaliśmy gdzieś w 1/3, zaraz okazało się, że w przeciwnym kierunku.
Potem kilka razy zapodziewaliśmy się w jakiś dróżkach.
Zaliczyliśmy bufet w sklepie z napojem chmielowym...mocno ciemnym. Pycha;)
I szybko do domu na zmiany przy zachodzie słońca, mijając kilkoro jeźdźców na koniach.