Bikemaraton Ustroń

Sobota, 14 czerwca 2008 · Komentarze(12)
Bikemaraton Ustroń

Asia z Arnim na mecie:

Autor zdj: http://sufa.bikestats.pl

Asia na mecie:

Autor zdj: Arni.

Meta po 5 godzinach i 5 minuatch (w tym 3 minuty postojów):

Autor zdj: http://picasaweb.google.com/bartek.sufin/

Na trasie zdjęcia zrobił nam sportograf.com
Asia na trasie
Arni na trasie
Blas na trasie

Komentarze (12)

Pozdrowienia z Bornholmu od Mlynarza i Matyska! :D

Mlynarz 14:29 środa, 16 lipca 2008

Bartex rower to nuda, kupiłem sobie samochód ;P

a serio to narobiłem sobie odcisków od niewygodnych butów na ostatnich górskich pieszych przygodach i dopiero wracam na siodełko ;)
Szykujemy się do Zawoii :)

blas 15:21 środa, 9 lipca 2008

ej no co jest blase nie jeździsz już ?

Bartex88 13:01 środa, 9 lipca 2008

Granicho dzięki za potwierdzenie, że te postoje faktycznie mogły być takie krótkie. Ty w takim razie jeszcze bardziej się spieszyłeś, skoro miałeś 3 min postojów na 6 godzin jazdy! Niesamowite:)

Tomalos, po prostu zapobiegawczo sprawdzałem wysokość siodła bo na ostatnich maratonach jak mi się słabo jechało to znaczyło że siodło poszło w dół, tym razem było inaczej;]

Misieq to jakaś mała okolica skoro tak mało bikerów;P

blase 18:31 środa, 25 czerwca 2008

ale bym pojeździł z jakimiś innymi rowerzystami :p a tak to tylko sam musze jeździć bo nikt z okolicy nie śmiga

Misieq 20:55 niedziela, 22 czerwca 2008

8 postojow w 3 minuty... Ja mysle, ze to nie byly postoje tylko postoiki...

Najwazniejsze, ze impra sie udala, pozdrawiam.

benasek 00:09 niedziela, 22 czerwca 2008

Ja nie zaliczę tego maratonu do baardzo udanych. Najmniejsza do tej pory zdobycz punktowa z trzech startów. Wyprzedziłeś mnie o prawie 50 minut, mimo że też straciłem 3 minuty na postojach. Tarczówki regulowałem dwa razy podczas podejścia do drugiego i czwartego bufetu. W sumie fajne zawody, widoczki no i ten zjazd po stoku narciarskim. Ten rok mam zamiar jeszcze męczyć się, ale już zrozumiałem, że bez spdeków nie ma co szukać na podjazdach. Przecież po wjeździe na drugą pętlę chyba z 4 km deptałem. Do zobaczenia w Krakowie, może tam w końcu zaliczę ponad 500 punktów:)

granicho-bez-4 12:30 piątek, 20 czerwca 2008

i to wszystko w 3 minuty? to nieźle się uwaijałeś.

Znowu coś nie tak z wysokością siodła? coś wyczulony jesteś na tym punkcie :)

tomalos 08:25 czwartek, 19 czerwca 2008

tomalos, sam się na mecie zdziwiłem że tylko 3minuty :)
A to dlatego że w tym mieszczą się
- 3 postoje przy bufetach(woda+jedzonko),
- 2 postoje na podnoszenie/regulację siodełka,
- 2 postoje na odcedzenie kartofelków;)
- 1 postój na regulację tarczówek. Hamulce skończyły się podczas drugiego zjazdu do Brennej(po stoku narciarskim) i trzeba było dokręcić zaciski:)

blase 01:25 czwartek, 19 czerwca 2008

te 3 minuty to na odpoczynek czy na zmianę dętki? :)

tomalos 23:42 środa, 18 czerwca 2008

posty są w kolejności modyfikacji a nie w kolejności daty wycieczki;P
jeszcze nie wiem jak będzie najlepiej

blase 11:02 środa, 18 czerwca 2008

popraw ten rss - posty w odwrotnej kolejnosci masz ...

rachwal 10:30 środa, 18 czerwca 2008
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa azega

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]