Cross Między Mostami - Otwarte Mistrzostwa Wrocławia

Sobota, 7 marca 2009 · Komentarze(9)
Drugie zawody biegowe ukończone i zaliczone do bardzo udanych. Dystants 12,3km
Pierwsze to był Sylwester w Trzebnicy i bieg po miejskich górkach na 10km.
Wtedy mój czas to 50minut, więc 5min/km - też nieźle jak na pierwszy raz.

Jak przystało na niedzielnego biegacza do crossu MM praktycznie się nie przygotowywałem. Parę razy towarzyszyłem Kasi w jej treningach, ale generalnie nie miałem czasu na regularne bieganie.

Tutaj Kasia zbliża się do mety.


Jeszcze były siły żeby spojrzeć w obiektyw, tuż przed metą.


Podsumowując na dystansie 12,3km miałem czas 0:56:20 czyli całkiem nieźle.
Na kilometr wychodzi 4:34, czyli o pół minuty lepiej niż w Trzebnicy.
Jak robiłem kiedyś test Coopera to takie tempo byłem w stanie utrzymać przez 3km:)

Komentarze (9)

Nie planowałem Krakowa. Chcę jechać do Dąbrowy Górniczej ze względów sentymentalnych ;-)
Pozdrawiam

WrocNam 05:53 sobota, 14 marca 2009

Zapraszam na Maraton do Torunia: http://www.torunski.maraton.pl/fusion/news.php

Rafall 10:18 piątek, 13 marca 2009

A tak teraz wydaja mi się że musisz sobie zrobić kilka takich wybiegań po 15-25km żeby przyzwyczaić nogi. ja tak tym razem zrobię;]

bardakon 09:45 piątek, 13 marca 2009

Widziałem że "umierałeś" po tych 12km, tempo było zabójcze ale to co czułeś po tym to nic w porównaniu z tym co będzie po maratonie. Ja w zeszłym roku wybiegałem 550km http://runmania.com/r/index.php?r=showme&sd=1204329600&uid=1464 i wydawało mi się że jestem przygotowany a i tak przez tydzień po maratonie byłem kaleką, wszystkie światła dla pieszych były dla mnie za krótkie i dochodziłem na czerwonych:D

bardakon 09:43 piątek, 13 marca 2009

Wrocnam czyli biegniemy w Krakowie, już będą koszulki;)

Bardakon kilometrów biegowych już za wiele nie nabiję, z roweru też się nie przerzucę, bo i tak codziennie do roboty jeżdżę :)
Plan minimum, to jak najmniej maszerować po 30km :) No i to będzie mój pierwszy maraton:) A za 2 tyg pierwszy półmaraton.

blase 07:55 piątek, 13 marca 2009

A to ja w zeszłym roku biegłem w maratonie Krakowskim, w tym niby planuję w Dębnie ale raczej nie dam rady, w tym roku mam 14km... Dziś będzie kolejne 8.
Ale żeby biec w maratonie to trzeba przerzucić się z roweru na bieganie i jeszcze sporo nabić kilometrów, dasz radę?;)

bardakon 17:54 czwartek, 12 marca 2009

Niezłe plany ;-)
Za trzy tygodnie chciałem pobiec półmaraton, a tu pogoda i obowiązki (oraz krótko mówiąc leń) raczej nie nastawiają pozytywnie do biegania. Pobiegnę chyba siłą woli. Ale za to do naszego maratonu przygotuję się solidnie. Oczywiście biegniemy pod egidą BS?
Pozdrawiam i życzę wytrwałości!

WrocNam 15:57 czwartek, 12 marca 2009

No nie wiem czy zima przepracowana bo w tym roku przebiegłem tylko 80km ;-O
W każdym razie biegniemy w Poznaniu w półmaratonie, a w kwietniu w maratonie w Krakowie.
Muszę jeszcze trochę podreptać:)

blase 12:49 czwartek, 12 marca 2009

Widać że zima przepracowana, tempo rewelacyjne myślałeś o maratonie? Ja się wybieram na półmaraton W-wski pod koniec marca.

bardakon 12:19 czwartek, 12 marca 2009
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa rzepe

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]